
Jeżeli mieszkasz poza Polską (albo druga strona mieszka za granicą), rozwód da się przeprowadzić, ale na początku trzeba dobrze ustawić dwie rzeczy: w jakim kraju złożyć pozew oraz jak skutecznie doręczyć pozew i pisma sądowe. To właśnie doręczenia najczęściej „wydłużają” sprawę, jeśli nie przygotuje się ich od razu prawidłowo.
Jeśli sprawa dotyczy państw UE: często masz kilka opcji
W UE o tym, który kraj może prowadzić sprawę rozwodową, decydują reguły unijne (tzw. Bruksela II ter). Co ważne, jurysdykcja bardzo często wynika ze zwykłego pobytu (czyli miejsca, gdzie faktycznie toczy się Twoje życie), a nie z samego obywatelstwa. Rozporządzenie przewiduje kilka równorzędnych „łączników” – m.in. zwykły pobyt obojga małżonków, pozwanego, ostatnie wspólne miejsce zwykłego pobytu (jeżeli jedno z Was nadal tam mieszka), a w części przypadków także zwykły pobyt powoda przez określony czas.
Praktyczna konsekwencja: jeżeli macie kilka możliwych krajów, zwykle wybiera się ten, w którym:
Jeśli chcesz rozwodu w Polsce: najpierw sprawdzasz, czy Polska ma jurysdykcję
Polskie przepisy przewidują sytuacje, w których mimo pobytu za granicą możesz wnieść pozew do Polski (np. gdy Polska jest „naturalnym” forum ze względu na wcześniejsze miejsce wspólnego życia, miejsce pobytu pozwanego, albo spełniasz warunki związane z pobytem/obywatelstwem). W praktyce sądy badają jurysdykcję z urzędu, więc warto to sprawdzić na starcie, żeby uniknąć zwrotu pozwu lub nieważności postępowania.
Do jakiego sądu w Polsce składasz pozew?
Jeżeli Polska jest właściwa: pozew składa się do sądu okręgowego. Miejscowo zazwyczaj decyduje: ostatnie wspólne miejsce zamieszkania w Polsce (jeśli jedno z Was nadal ma tam pobyt), a jeśli nie – miejsce zamieszkania pozwanego lub powoda. (W praktyce: to ustalasz zanim cokolwiek wyślesz, żeby nie tracić czasu na przekazania między sądami).
Doręczenia w UE
Jeżeli pozew jest w Polsce, a pozwany mieszka w innym państwie UE, doręczenia idą według unijnych zasad doręczania dokumentów (rozporządzenie 2020/1784 – obowiązuje zamiast starszego rozporządzenia od 1 lipca 2022 r.).
Co to oznacza dla Ciebie:
Wskazówka: jeśli wiesz, że pozwany nie zna polskiego, od razu zakładaj konieczność tłumaczenia pozwu i pouczeń na język kraju doręczenia (albo język, który pozwany rozumie). To zwykle oszczędza miesiące.
Doręczenia poza UE
Poza UE doręczenia zależą od tego, czy z danym państwem działa procedura konwencyjna (np. haska) lub umowa dwustronna.
W praktyce:
Bardzo ważne: pełnomocnik do doręczeń (gdy jesteś poza UE)
Jeżeli mieszkasz poza UE i nie masz pełnomocnika prowadzącego sprawę w Polsce, sąd może wymagać wskazania pełnomocnika do doręczeń w Polsce. Jeśli go nie wskażesz, pisma mogą być pozostawiane w aktach ze skutkiem doręczenia – a to oznacza, że możesz „przegapić” ważne terminy procesowe.
Czy mogę złożyć pozew o rozwód w Polsce, jeśli mieszkam za granicą?
Często tak, ale trzeba sprawdzić jurysdykcję (związek sprawy z Polską i przesłanki ustawowe). Jeśli ich nie ma, sąd w Polsce sprawy nie poprowadzi.
Czy jeśli złożę pozew w Polsce, a pozwany jest w UE, to doręczenie będzie „normalną pocztą”?
Zwykle nie. Doręczenia idą według unijnej procedury między organami, a przy problemach językowych mogą wymagać tłumaczeń.
Czy pozwany może odmówić odbioru pozwu?
Może odmówić przyjęcia dokumentów, jeżeli nie są w języku, który rozumie, ani w języku urzędowym miejsca doręczenia. To częsty powód opóźnień.
Mieszkam poza UE – czy muszę mieć pełnomocnika w Polsce?
Jeżeli nie masz pełnomocnika prowadzącego sprawę w Polsce, w praktyce bardzo często potrzebny jest pełnomocnik do doręczeń w Polsce. Brak takiej osoby może spowodować doręczenia „do akt” i ryzyko przegapienia terminów.
Co najbardziej przyspiesza sprawę?
Najczęściej: pewny adres pozwanego + komplet dokumentów + przygotowanie tłumaczeń (jeśli potrzebne) + prawidłowo wskazany sąd od samego początku.

Adwokat Edyta Kufta jest Absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie ukończyła w 2010 r. studia magisterskie z wyróżnieniem na kierunku prawo.
Już w trakcie studiów zdobywała doświadczenie zawodowe pracując w Prokuraturze Rejonowej Bydgoszcz Północ w Bydgoszczy oraz odbywała praktykę zawodową w kancelarii adwokackiej i radcowskiej.